wtorek, 4 września 2012

Idziemy na wojnę...ze szkołą xD

Siemka! I jak tam pierwszy, sorry drugi dzień szkoły? U mnie nawet w porządku. Kończyłam dziś o trzynastej trzydzieści, plus nauczycielka przytrzymała nas trzy minuty, a szatniarka pięć. Efektem tego był spóźnienie się na autobus -.-. A wy o której dziś kończyliście? Jutro mam kijowo, bo zaczynam o ósmej, a kończę o piętnastej trzydzieści. Jak dla mnie masakra. Chłopacy z mojej klasy mają świetnie, ponieważ będą mieli W.F. z fajnym nauczycielem, który woli siatkówkę. Nam, dziewczynom trafiła się nauczycielka. Tylko, że u niej 99% to koszykówka, 0,7% piłka ręczna, a 0,3% siatkówka. Na szczęście jestem w szóstej klasie. Uff... Tylko rok ^^. Modlę się tylko, aby na tym sprawdzianie szóstoklasisty nie było j.angielskiego, bo jestem baaaardzo słaba z tego przedmiotu. A może wy wiecie coś na temat angielskiego na teście szóstoklasisty? Pozdrawiam, Magda :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz